WYSOKO, WYŻEJ, NAJWYŻEJ! BURJ KHALIFA

Zwężający się górze budynek wygląda niezwykle lekko, z daleka prezentuje się jak smukła iglica, widać go już z odległości 95 kilometrów. Skrzy się w słońcu, błyszczy na niebiesko, nocą jest podświetlony, w pochmurne dni jego szczyt chowa się w obłokach. Ma 828 m (rekord Guinnessa!) i ponad 160 pięter użytkowych. Wyobrażacie to sobie?

Przy nim nasz Pałac Kultury i Nauki wygląda jak niemowlak. Stalowo-szklano-betonowy kolos, jakim jest Burj Khalifa, dzierży też kilka innych rekordów (np. najwyższa wolnostojąca konstrukcja, najwyżej położone tarasy widokowe, najwyżej usytuowana restauracja, najdłuższy szyb windowy). Budowa trwała 6 lat, pracowało przy niej aż 12 tys. ludzi, a koszty wyniosły, bagatela, grubo ponad 1,5 mld USD! Wygląda zjawiskowo z zewnątrz, wewnątrz, z daleka, z bliska.

Mieszczą się w nim ekskluzywne apartamenty zaprojektowane przez G. Armaniego, luksusowe rezydencje, prestiżowe biura, są nawet baseny, fitness club, lokale gastronomiczne i oczywiście tarasy obserwacyjne. Wiodą do nich superszybkie windy, które mkną 10 metrów na sekundę, ale wcale tego nie czuć. Jazda nimi to niezła przygoda; gasną światła, pojawia się nowoczesna grafika i z niedowierzaniem patrzymy na ekspresowo zmieniającą się numerację pięter: 1, 10, 50, 100, 124… Uff!
Widok miasta, zatoki i sztucznego jeziora (koniecznie zobaczcie pokazy tańczących fontann wieczorem!) z wysokości 456 metrów robi wrażenie. Prawdziwe At the Top! Na miejscu są teleskopy i monitory, na których wyświetlają się fotografie obserwowanych miejsc – w różnych porach dnia i nocy, można je porównać z historycznymi zdjęciami. Czekają jeszcze dodatkowe atrakcje, np. wirtualny lot na spadochronie z Burj Khalifa (kosztuje 30 AED, emocji mnóstwo!), zakupy w tutejszym sklepie (koszulki, czekoladki, kubki, torebki – oczywiście z napisem: Burj Khalifa) i pamiątkowe zdjęcia oferowane przez firmę fotograficzną.
Tarasy widokowe to najpopularniejszy cel wycieczki, ale jest jeszcze przeszklony, luksusowy taras na 148. piętrze (555 m!), a od niedawna można pokusić się o jeszcze więcej wrażeń na jeszcze wyższym poziomie! Oto bowiem w marcu otwarto salony gastronomiczne obsługiwane przez kucharzy Armaniego. Są na trzech piętrach: 152, 153 i 154! Herbatka ponad chmurami, smakowity koktajl, lampka szampana o zachodzie słońca, muzyka na żywo 575 m n.p.m.? Wyżej i lepiej się nie da.

Na parterze czeka interesująca wystawa, z której dowiecie się ile zużyto betonu, ile paneli szklanych, jakie prowadzono próby dot. działania wiatru i słońca, zobaczycie zdjęcia i filmy z poszczególnych etapów budowli, makietę. Jeszcze kilka kroków i… kolejny zawrót głowy – tym razem handlowy, bo oto wyjście/wejście z/do Burj Khaklifa prowadzi przez największe centrum handlowo-rekreacyjne na świecie: The Dubai Mall. A po sąsiedzku wspaniały budynek opery i klimatyczny souk Al Bahar.
Co prawda już niedługo powstanie budynek jeszcze wyższy (przekroczy niewyobrażalną dotąd granicę 1000 m wysokości), ale Burj Khalifa zostanie na zawsze symbolem Dubaju, jego rozmachu i wizji. To właśnie od momentu otwarcia BK (styczeń 2010) zaczęła się nowa era w dziejach Dubaju.

